piątek, 6 listopada 2015

Zużycia wrzesień - październik 2015


Witajcie! :)

Ostatnio u mnie tyle się dzieje, że nie nadążam już z wszystkimi obowiązkami. Ucierpiał na tym również blog... ale, ale sytuacja wydaje się opanowana. Wszystkie badania porobione, teraz czekam na wyniki laboratoryjne wycinków z gastroskopii. Jeszcze tylko wizyta u lekarza prowadzącego i mam nadzieję, że skończę wędrówki do służb zdrowia... przynajmniej na dłuższy czas ;)


Dzisiaj przyszło mi pożegnać się z gigantycznymi zużyciami z września i października. Nie planowałam opisywać dwumiesięcznego denka, ale los tak chciał więc dziś krótko i zwięźle, żebyście przypadkiem nie pousypiali przed monitorami ;)