poniedziałek, 3 marca 2014

Zestaw do stylizacji brwi Avon

Dzień dobry :)
U Was też pogoda dzisiaj nie dopisuje? Wyszłam dziś tylko na małą chwilkę i wróciłam do domu po 10 minutach z twardym postanowieniem zaszycia się w ciepłym domku do końca dnia ;)

Ostatnio zaprezentowałam Wam zakupiony zestaw do stylizacji brwi Avon - dzisiaj pierwszy raz, bez żadnego doświadczenia w użytkowaniu tego typu produktów "wystylizowałam" (:D) swoje brwi. Zazwyczaj robiłam to za pomocą kredki do brwi, pędzelka i płynnego korektora maskującego - w takim sposobie mam już spore wyćwiczenie ręki i w sumie już nie mam problemu z malowaniem brwi. Dzisiaj jednak przekonałam się, że jednak ręka wcale nie tak superaśnie wyćwiczona jak mi się zdawało...





Owy zestaw dostajemy zapakowany w firmowe pudełeczko. Zestaw to nic innego jak mała paletka mieszcząca lusterko, wosk, cień i pędzelek obustronny, skośnie ścięty. Oznaczenie koloru jakie znalazłam na opakowaniu to: soft brown - rzeczywiście cień wygląda na jasny. Całkowicie matowy, brązowo-popielaty cień. Wosk dość zbity, twardy. Przed aplikacją musiałam chwilę przytrzymać pędzelek w wosku by zaczął przywierać do włosia. Potem było z górki... bynajmniej z woskiem. Łatwo pokrywa włoski, tworząc tłustawą warstewkę przygotowującą na aplikację cienia. Ładnie ujarzmia brwi, nie roluje się, łatwo przywiera do włosków. 

Z cieniem miałam na początku gigantyczne problemy (to nie kwestia złej jakości produktu lecz moich marnych umiejętności) albo nabrałam go za dużo i osypywał się niemiłosiernie albo za mało i kolejne warstwy tylko pogarszały sprawę... wyjeżdżałam tak widocznie za linię brwi, że w pewnym momencie przypominałam klauna umalowanego przed występem w cyrku... Po ok. 30 minutach prób i błędów udało mi się dojść do lekkiej wprawy jak nakładać cień i ile go za jednym pociągnięciem pędzelka aplikować. Jeżeli będziecie miały pierwszy raz styczność z takim produktem jak ja warto uzbroić się w cierpliwość ;) Po pewnym czasie zacznie wam to ładnie wychodzić - trzeba tylko dużo ćwiczyć :)







Z efektu końcowego jestem jak najbardziej zadowolona :)
Brwi trzymają się w ryzach przez cały dzień (malowałam je ok. 9 rano i do tej pory nie widzę żadnych ubytków w cieniu, żadnych roztarć). Na początku bałam się, że odcień cienia będzie jak dla mnie za jasny ale nie potrzebnie. Ładnie stopił się z kolorem moich naturalnych brwi i nie widać różnicy :)

I oczywiście porównanie jednej umalowanej brwi z niemalowaną:



Cena: w katalogu 4/2014 możemy kupić go za 23,99 zł.
Ja osobiście kupiłam za 17,99 zł katalog wcześniej.

Czy będę używać? Na pewno będę ćwiczyć malowanie brwi tym produktem i używać go na zmianę ze starą kredką :)

I jak Wam podoba się ten produkt? Czym malujecie swoje brwi?

Spokojnego popołudnia Wam życzę :)

20 komentarzy:

  1. dawno nic nie kupowałam w avon
    ale produkt wydaje się całkiem fajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bo nie da rady zrobić sobie nim krzywdy ;) Cień jest delikatny a wosk łatwo można zmyć przy demakijażu :)

      Usuń
  2. ja najbardziej lubię stosować hennę i mam spokój na jakiś czas :) ale ta paletka jest dość ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam kiedyś o hennie ale chyba nie za bardzo wiem jak się do tego zabrać dlatego bawię się póki co w paletki ;)

      Usuń
  3. bardzo ładny efekt! ja nigdy nie używałam cieni do brwi, na razie tylko żele, ale może się skuszę na cienie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ooo żeli to jeszcze nie miałam ;) Pewnie jak Avon wypuści to się skuszę ;D Po sklepach nie lubię chodzić i stać godzinami i dobierać kolorów :P

      Usuń
  4. Wydaje mi się, że kolor byłby dla mnie bardzo odpowiedni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak cenisz sobie naturalny efekt to szczerze polecam :)

      Usuń
  5. te cienie mają to do siebie, że trzeba dużo nakładać bo pigment jest słaby, ale i tak lubię avon :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się przerysowania brwi więc nie nakładam cienia dużo, wolę naturalny efekt :) i ten słaby pigment dla mojej nie wprawionej ręki jest w sam raz :)
      Również lubię Avon :D

      Usuń
  6. Delikatny i ładny efekt :) Ja z paletek lubię Essence i Gosh. Essenc niestety nie dostępny, bo to była jakaś limita Wild Craft, jakoś tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych firm o których piszesz w ogóle nie miałam ale jak tylko znudzi mi się paletka z Avonu coś poszukam z Twoich propozycji :) Warto odkryć coś nowego :)

      Usuń
  7. ja nie maluję swoich, ale podoba mi się efekt u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  8. tego zestawu akurat nie mam ale mam inny i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję CI ZA PRZEMIŁE SŁOWA. Do brwi używam zwykły matowy brązowy cień. i skośny pędzel. nie kupowałam specjalnego zestawu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej używałam tylko kredki do brwi i pędzelka ale znudził mi się ten sposób malowania brwi więc skusiłam się na ten zestawik :)

      Usuń
  10. Chyba będę musiała przejrzeć katalog z Avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj cena np. odżywek do brwi jednak wygórowana i wgl kosmetyków tych lepszych;/ W sumie jakby miała wybierać to postawiłabym już na makijaż permanentny brwi. Akurat taki mam i wiem, że jest to spora wygoda i to nie kilka ładnych lat. Swój wykonywałam w Koszalinie u pani Aleksandry Góreckiej i cenowo wyszło bardzo atrakcyjnie.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! :)
Czasami jedno pozytywne słowo dodaje skrzydeł gdy już chęci brak...

W wolnej chwili na pewno Was odwiedzę.
Jeżeli blog trafi w moje gusta - dodam do obserwowanych ;)

Pozdrawiam!