Zużycie luty 2014 + szybkie recenzje

W tym miesiącu poprawiłam się w kwestii zużyć :D Miesiąc wstecz też było ich sporo ale pomysł z założeniem bloga wpadł mi do głowy dopiero pod sam koniec miesiąca gdzie wszystkie opakowania zdążyły już wylądować w śmieciach :( no cóż... czas przyszło na poprawę i w lutym uzbierała mi się dość spora ilość produktów :)








 Od góry z lewej:




1. Sól do kąpieli Aroma-Line - mleko, miód, migdały (550 g) - Producent: "MD Trade Zofia i Roman Macioszek SpJ."

Wyczaiłam tą sól w sklepie Netto (coś na wzór Biedronki, Lidla itp.) - zapach był tak piękny gdy wąchałam na miejcu, że musiałam wziąć tą sól.. Ok 3 zł za 550 g to grosze... Jakie miałam rozczarowanie gdy po raz pierwszy użyłam jej przy kąpieli. Cudowny aromat miodu i mleka wyparował chyba w drodze do domu :/ 

Sól po prostu zalatywała po kontakcie z wodą :( Ani relaksu ani żadnego odżywienia skóry nie było... bubel. Są jeszcze inne wersję - niestety nie pamiętam jakie ale po wypróbowaniu tego egzemplarza nie mam ochoty na kąpiele z innymi solami tej firmy.











2. Żel do mycia twarzy Anew Vitale Avon (125 ml) - w katalogu 4/2014 możecie zamówić go za 19 zł. 

Stosowałam ten żel wraz z innymi produktami z tej linii, więc u mnie miał on działanie wspomagające w uzyskaniu efektów obiecywanych przez producenta. Jako żel był bardzo dobry, usuwał wszelkie zanieczyszczenia, cera po umyciu była miękka, przyjemna w dotyku. Wraz z resztą produktów pomógł mi zredukować widoczność porów. Żel posiada bardzo ładny zapach - owocowy, co uprzyjemnia mycie twarzy :) Kupię go ponownie.








3. Odżywka bez spłukiwania do wszystkich rodzajów włosów Avon (250 ml) - w katalogu 4/2014 nie została ujęta. W katalogu 5/2014  możecie ją zamówić za 8,99 zł.
Odżywka pochodzi z serii dodającej blasku... niestety moim włosom go nie nadała. Odżywienie było jak najbardziej ok pod warunkiem minimalnego stosowania - większa ilość zlepiała włosy i skutecznie przyspieszała ich przetłuszczanie. Trzeba również dobrze i pomału rozetrzeć ją na włosach, ponieważ lubiła zostawiać białe łuski co w rezultacie przypominało łupież :(
Co do działania nie mam żadnych zarzutów ponieważ moje włosy po użyciu były mięciutkie i łatwo się rozczesywały. Plus również za nieziemski zapach owoców (jakby mieszanka kiwi, jabłka, limonki), który utrzymywał się na włosach dość długo.




4. Maseczka głęboko oczyszczająca z glinkami mineralnymi - seria Clearskin (zielona) Avon (75 ml) - w katalogu 4/2014 możecie ją zamówić za 12,99 zł.
Powiem tylko, że jest warta swojej ceny. Pomagała mi oczyścić pory, stawały się o wiele mniej widoczne. Skóra była czysta i odświeżona. UWAGA! Nie stosować codziennie - lubi podrażniać i wysuszać przy częstym stosowaniu. Używałam jej 2 razy w tygodniu i byłam zadowolona. Kupię na pewno następne opakowanie.





5. Szampon nabłyszczający Dziki Fiołek i Pestki Winogron. Do włosów pozbawionych blasku (250 ml) Avon - produkt został chyba trwale usunięty z podstawowej oferty - być może pojawi się jeszcze w ofercie netto.
Najzwyklejszy szampon - blasku nie dodawał, za to dobrze czyścił włosy i przedłużał ich świeżość. Jak zazwyczaj musiałam myć włosy co 1-2 dni tak w trakcie jego używania mogłam dać sobie spokój nawet na 3 dni. ładny, winogronowy zapach.






6. Krem na dzień Anew Vitale SPF 25 UVA/UVB Avon (50ml) - w katalogu 4/2014 na kremy z lini Vitale (25+) jest promocja i można nabyć wersję na dzień i na noc za 25 zł każdy.
Krem sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Poprawił kondycję cery po kilku letnim paleniu papierosów (miesiąc temu udało mi się rzucić te "śmierdziuchy" :D). Sprawił, że skóra stała się świeża, nawilżona; wygląda na zdrowszą i wypoczętą. Pomógł mi zredukować widoczność porów. Poprawił się również koloryt cery. Stosuję wraz z żelem-kremem na noc z tej samej serii i kremem upiększającym Anew Vitale BB SPF 20 i zauważyłam wyraźną poprawę w wyglądzie i odżywieniu cery. Mój ulubieniec do stałego stosowania póki się nie zestarzeję :D




7. Żel-krem na noc Anew Vitale Avon (50ml) - cena: identycznie jak wyżej.
Ma bardzo lekką konsystencję. Troszkę lepi się przy aplkiacji ale mi to osobiście wogóle nie przeszkadzało. Zostawia na skórze cienką warstewkę - to również jakoś zbytnio mnie nie raziło, przynajmniej wiedziałam, że coś na tej twarzy jest i ją odżywia ;) Zapach owocowy jak w przypadku kremu na dzień, uprzyjemnia aplikację. Rano skóra rzeczywiście wygląda na wypoczętą i skutecznie zregenerowaną. Tak jak z kremem na dzień - mój ulubieniec :)






8. Gruboziarnisty peeling do ciała - Lagoon Avon(200 ml)- w katalogu 4/2014 kupimy go za 10,99 zł. Recenzja - TUTAJ




9. Jedwabisty balsam do ciała Avon (200 ml) - w katalogu 4/2014 dostaniemy go za 12,99 zł.
Jest to stara wersja Skin So Soft Skindisiac (teraz tubka zmieniła szatę graficzną na pomarańczową). Lekki balsam nawilżający, wzbogacony olejkiem z nasion marakui. Dobrze nawilżał, świetnie wygładzał - skóra po aplikacji była aksamitnie gładka. Dodatkowo nadawał jej blasku dzięki perłowym drobinkom. Na lato kupię ponownie :)






10. Zmywacz do paznkoci (50 ml) - opisywałam ten zmywacz już wcześniej - TUTAJ.
To jest wersja z olejkiem z wiesioła ale działanie ma identyczne do poprzedniego.


11. Odświeżający dezodorant do stóp Avon (100 ml) - w katalogu 4/2014 kupimy go za 13,99 zł.
Idealny na lato. Bardzo przyjemnie chłodził i odświeżał stopy. Efekt utrzymywał się w miarę długo. Używałam go przez zimę jak odświeżacza w ciągu dnia gdy widziałam, że stopy nie czują się komfortowo w ciężkich, ziomych butach - przynosił ulgę gdy były spuchnięte lub poprostu lekko spocone. Kupię ponownie.








12. Maseczka głęboko oczyszczająca pory Tajski Kwiat Lotosu Avon (75 ml) - nie jest już dostępna w regularnej sprzedaży, być może pojawi się w ofercie netto.
Dobrze oczyszczała skórę, pory były o wiele mniej widoczne. Nie wysuszała mi cery tak bardzo jak inne głęboko oczyszczające maseczki. Przyjemny zapach. cera po zmyciu była przyjemnie miękka i gładka.








13. Koloryzująco - nawilżający krem na dzień SPF 20 Avon (50 ml) - w kat. 4/2014 kupimy go za 9,99 zł (przy zakupie dowolnego produktu z katalogu).
Stosowałam go jako bazę pod podkład. Szczególnie na wiosnę i w lecie, ponieważ nadawał cerze lekko ciemniejszy odcień. Spokojnie - nie jest to efekt samoopalacza, raczej delikatne wyrównanie kolorytu cery, dodanie jej blasku i promienności. Świetnie nawilża. Nie sprawdza się jako samodzielny kosmetyk, ponieważ świeci się po nim cera - przynajmniej przy mojej mieszanej tak się zachowywał. Musiałam go zmatowić pudrem. Zastanowię się nad ponownym kupnem.









14. Woda perfumowana Perceive Avon(50 ml) - w kat. 4/2014 - 76 zł za jedną, druga za 1 zł (do wyboru kilka różnych damskich wód).
Najgorszy śmierdziuch jakiego posiadałam. Zapach tak mnie drażnił, że używałam go do odświeżania firan w salonie i nadania zapachu pokojowi gdy skończył się odświeżacz powietrza. Zapach pochodzi z kategorii kwiatowo - orientalnej: świeże cytrusy, orzeźwiająca szałwia, magnetyczna mieszanka drewna cedrowego i paczuli. Jest dla mnie tak duszący, ze wywoływał ból głowy. Nie wiem co czują w nim fanatyczki tego zapachu ale ja nie kupię go ponownie z żadne skarby świata!





15. Korektor antybakteryjny Avon (4 g) - w kat. 4/2014 - 1 za 10,49 zł, 2 za 17,98 (do wyboru różne produkty i serie Clearskin).




Mój ulubiony korektor do maskowania wyprysków i innych niespodzianek. Po kilku dniach ładnie zagaja nawet dość duże pryszcze, co potwierdza, że bankowo jest antybakteryjny ;) Krycie ma dość dobre. Pokrywa większość niedoskonałości. Odcień jest naturalny - ani za jasny, ani za ciemny. Wydajny - męczyłam go ponad pół roku :D Kupię ponownie.










No i w końcu dobrnęłam do mety :) Dwa dni zajęło mi napisanie tego posta :P
Jeszcze kilka kilka fotek w widoku ogólnym i pozwolę Wam położyć się spać ;)
Dobrej nocy! :)































Komentarze

  1. jestem ciekawa maseczki z glinkami i pewnie skusze się na jej zakup :) miałam kiedyś szampon z serii Advance Techniques i nie byłam zadowolona, a co do odżywek nie mam przekonania do tych bez spłukiwania właśnie przez efekt łupieżu ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Fiołkowy szampon mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo Avonu :D Ja uwielbiam zapach Perceive ;) Miałam już kilka flakoników tego zapachu, obecnie mam Today

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo Avonu z tego względu że jestem konsultantką tej firmy i mam uginające się półki kosmetyków od nich, innych nie kupuje bo i tak bym ich nie dała rady zużyć;) mi perceivka nie podeszła w ogóle byc może dlatego, że wole słodkie zapachy. Today jeszcze nie miałam:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! :)
Czasami jedno pozytywne słowo dodaje skrzydeł gdy już chęci brak...

W wolnej chwili na pewno Was odwiedzę.
Jeżeli blog trafi w moje gusta - dodam do obserwowanych ;)

Pozdrawiam!