Zużycia sierpień '14

Dzień dobry! :)
Ostatnio bardzo słabo mi idzie prowadzenie bloga :( Zaglądam tutaj niemal codziennie ale chęci spadają do zera gdy przychodzi mi napisać post... 
Wasze posty czytam ale również z komentowaniem mam problemy :(
Ostatni czas nie jest dla mnie łaskawy i z odejściem lata przybyło tylko nowych problemów i zmartwień... Zastanawiam się nad zawieszeniem bloga na jakiś czas ale muszę to jeszcze przemyśleć kilka razy.

Nie nudząc więcej dzisiaj chciałabym, jak inne blogerki przedstawić Wam swoje denko sierpniowe. Produktów jest o wiele mniej niż zazwyczaj więc i raczej post będzie należał do tych króciutkich ;)

Jak w poprzednich miesiącach przedstawię Wam produkt, ocenię go i wyrażę chęć kupienia bądź pożegnania się z nim na stałe ;)


***



- Sól regenerująca z sola morską oraz algami morskimi - BeBeauty (600 g) - chyba każdy dobrze zna sole do kąpieli z Biedronki ;) Wersja morska bardzo przypadła mi do gustu więc zapewne jeszcze nie raz ją kupię :)

Ocena: 9/10
TAK!


Płyn do kąpieli Arbuz - Avon (500 ml) - bardzo dobrze się pienił, ładnie pachniał arbuzem, lekko nawilżał skórę podczas kąpieli, dość wydajny.

Ocena: 9/10
TAK!


- Kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z pereł - Isana (300 ml) - zapach nawet znośny, lekko słodkawy, ładnie się pienił ale niestety jak w przypadku innych żeli od Isany - nie wydajny :(

Ocena: 5/10
NIE!


- Odżywczy szampon z marokańskim olejkiem arganowym do wszystkich rodzajów włosów - Avon (400 ml) - bardzo wydajny, dobrze czyścił włosy i dodatkowo sprawiał że nie były tak strasznie suche i nieprzyjemne w dotyku po umyciu ale znacząco skracał świeżość czupryny :( Bardzo ładny zapach.

Ocena: 7/10
NIE WIEM


- Oczyszczający płyn do mycia ciała przeciw wypryskom z 2% kwasem salicylowym - Avon (200 ml) - polubiłam ten żel mimo jego lekko zalatującego alkoholem zapachu :P Robi to co ma robić - niweluje wszelkie wypryski na ciele. Ja stosowałam go głównie na ramiona bo tam najbardziej lubią mi niespodzianki wyskakiwać zaś mój luby stosował na całe ciało i stwierdził, że chce następną buteleczkę bo wypryski znikły i nie wysuszył mu skóry ;)

Ocena: 10/10
TAK!

- Pianka do golenia z alantoiną i d-panthenolem o zapachu konwalii - Venus (200 ml) - bardzo wydajna, świetnie ułatwia depilację, lekko nawilża skórę i do tego ładnie pachnie :)

Ocena: 9/10
TAK!


- Tonik do twarzy Glistnik i Woda Źródlana - Avon (100 ml) - polubiłam ten tonik bo bardzo fajnie odświeżał cerę, niwelował uczucie ściągnięcia po umyciu twarzy żelem i w sumie tylko tego oczekiwałam więc nie zawiodłam się na nim ;)

Ocena: 8/10
Tak!

- Preparat do demakijażu oczu z odżywką - Avon (150 ml) - wszyscy już wiedzą, że mój ulubieniec :) Jak ktoś policzy ile już butelek zużyłam to złożę mu gratulację ;)

Ocena: 10/10
TAK!

- Krem nawilżający na noc - Nivea Visage Q10 (50 ml) - wyrzucam bo już dawno się przeterminował. Dla mojej mieszanej cery zupełnie nietrafiony :( Zapychał mnie choć bardzo dobrze odżywiał skórę gdy była bardzo przesuszona - niestety tylko w rejonach gdzie te przesuszenia mi się zdarzają... na czole i podbródku po zastosowaniu go wyskakiwały mi niespodzianki w kosmicznych ilościach.

Ocena: 5/10
NIE!


- Woda toaletowa Infinite Moment - Avon (50 ml) - "Delikatny dotyk akordów fiołka w objęciach zniewalających aromatów jaśminu i ciepłej wanilii.kategoria: orientalno-kwiatowa."
Doskonały na dzień, do pracy... Wyrazisty zapach ale nie przytłaczający. Dość długo się utrzymuje jak na wodę toaletową :)

Ocena: 9/10
TAK!

- Olejek w sprayu - Avon - pierwszy raz mam produkt "no name" i nie mogę sobie przypomnieć czym dokładnie był ;) Naklejka w trakcie używania odpadła - stosowałam go latem gdy potrzebowałam szybkiego nawilżenia skóry i lekkiego błysku by ładnie wyglądały np. opalone nogi ;)

Ocena: 7/10
NIE WIEM


- Puder prasowany "Idealna Cera" ocień: Fair - Avon - pisałam o nim TUTAJ

Ocena: 9/10
TAK

Matujący puder prasowany Very Me odcień Matte Light - Oriflame - pisałam o nim TUTAJ

Ocena: 5/10
NIE!



- Baza pod lakier wyrównująca płytkę paznokcia - Avon - robiła co miała robić, świetna jako baza wydłużająca trwałość lakieru. Wyrównywała płytkę przez co lakier nie dość, że trzymał się dłużej to i prezentował znacznie lepiej. Czasami zdarzało mi się ją nakładać na lakier wtedy utrzymywała blask i połysk znacznie dłużej.

Ocena: 9/10
TAK!

- Skoncentrowana odżywka do paznokci 8w1 - Eveline - jedni ja kochają, inni nienawidzą ;) Ja należę do tego pierwszego grona. Świetnie poprawiła stan paznokci - nie rozdwajały się, stały się o wiele mocniejsze i szybciej rosły. To dzięki niej wreszcie cieszę się pięknymi paznokciami :D

Ocena: 10/10
TAK!



- Tusz do rzęs Luxe Black Caviar - Avon - maskara pięknie podkreślała rzęsy, wydłużała i pogrubiała. Nie osypywała się i bardzo długo utrzymywała na rzęsach ale nigdy więcej nie kupię, ponieważ po dwóch tygodniach tusz "zgluciał" i zaczął tragicznie malować... Nie dało rady nałożyć choć jednej warstwy bez obklejenia rzęs :(

Ocena: 6/10
NIE!



I na sam koniec: maska i szampon z Joanny - Argan Oil - niestety szampon tragicznie się pienił (być może saszetka to za mała ilość) ale mimo to przy kontakcie z wodą powinien choć troszkę zacząć się pienić a tego nie zauważyłam. Maska była o wiele ciekawsza bo ładnie odżywiła włosy i wygładziła je ale tylko do połowy bo również była to za mała ilość :P

i maseczka z Dermedic - mimo iż przeznaczona do cery dojrzałej  postanowiłam użyć i byłam zachwycona natychmiastowym działaniem :) Cera wygładzona, wyraźnie nabrała kolorytu i blasku czyli maseczka zadziałała :)



I to by było na tyle ;)
zaplanowana ca łą serię recenzji ale ciągle coś mi wypada i tak juz zaczyna się śmiać, że mój blog będzie tylko o nowościach i denkach ;D
Mam nadzieję, że aż tak się nie stoczę i w najbliższym czasie pojawi się kilka recenzji :)

A teraz życzę Wam miłego dnia i przesyłam ciepłe uściski bo na taką pogodę to tylko przytulić się do kogoś i tak siedzieć w cieplutkim otoczeniu ;) :*


Komentarze

  1. Odżywkę Eveline też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. spore denko, żele z Isany bardzo lubię ;)
    Kochana trzymam kciuki za powrót chęci do prowadzenia bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore denko, tej soli też używałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Odżywkę z Eveline też bardzo lubię, mimo że troszkę bałam się go używać

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja także mam ostatnio spadek formy, dlatego doskonale rozumiem co masz na myśli. Trzymam kciuki za zregenerowanie sił i nowe inspiracje ;) Buźka

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też lubię tą odżywkę z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja również nie mogę się ostatnio wyrobić :/

    OdpowiedzUsuń
  8. używam tylko odżywki z Eveline z tych rzeczy co pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię pianki do golenia z Venus :) A reszty nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ten arbuzowy płyn do kąpieli Avonu i bardzo lubiłam jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Życzę szybkiego rozwiązania problemów i zmartwień ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie odżywka z Eveline 8 w 1 też znalazła się w denku i również ją uwielbiam. Używam teraz też tego płynu arbuzowego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję zużyć! Widzę że parę bubelków Ci wpadło :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Sporą ilość kosmetyków z Avonu widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana, heeej, każdy ma takie chwile, że mu sie nie chce, ale to mija :) Zobaczysz, że niedługo siły powrócą :D Lubię ten płyn arbuzowy, preparat do demakijażu oczu muszę zamówić, ale czekam już od dawna na jakąś promocję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Agnieszko, nie tylko Ciebie dopada chwila zwątpienia... Mam kilka ważnych dla mnie spraw na głowie, które spędzają mi sen z oczu i odbierają chęci do wielu rzeczy. Jednak parę minut na bloggerze pozwala mi na chwilkę o tym wszystkim zapomnieć. Trzymam kciuki za powrót weny i wyjaśnienie martwiących Cię spraw

    OdpowiedzUsuń
  17. Sporo :)
    Zawieszenie bloga gdy przytłaczają codzienne obowiązki to dobra opcja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję zużyć :)
    Też miałam kilka buteleczek tego preparatu do demakijażu, fajny jest.

    OdpowiedzUsuń
  19. toż to duże denko ! znam jedynie płyn do kąpieli z Avonu, który bardzo wysuszył moją skórę

    OdpowiedzUsuń
  20. Żele z Isany kompletnie się u mnie nie sprawdzają, a szkoda bo kompozycje zapachowe mają na prawdę ładne ... :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej.
    Nie mogę się odnieść do tych kosmetyków, bo żadnego nie używałam.
    Ale, ale - co do arbuza mgiełkę z Avonu posiadam i otulam nią ciało ;)
    Oficjalnie dziękuję za Twoją wizytę i rady :)
    P.S. Ilość kosmetyków na półce w łazience się zmniejszyła :P
    Buziak! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. znam niektóre produkty ale ich nie miałam;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mimo wszystko trochę się uzbierało... Mam nadzieje, że wszystko dobrze się ułoży u Ciebie, czego Tobie mocno życzę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Sporo zużyłaś ;) Płyny do kąpieli z Avonu są świetne, niestety nie posiadam teraz wanny ;/
    Kochana mam nadzieję, że wszystko się ułoży i jednak nie zawiesisz bloga ! :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Spore denko !! Uwielbiam żele pod prysznic z isany :)
    Obserwuję. Było by mi bardzo miło gdybyś pod moim nowym postem szczerze kliknęła w linki. Wiesz że jest to bardzo ważne, odwdzięczam się obserwacją i komentarzami. Jeżeli klikniesz napisz o tym w komentarzu, z góry dziękuję :*

    http://goldxcherriex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Denko konkretne ;) Wiele kosmetyków to Avon, firma która dla mnie jest pełna produktów na duży plus i wielki minus - dobrze wiedzieć jak się sprawują :)

    OdpowiedzUsuń
  27. lubię tą sól z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. spore to denko :)

    ZAPRASZAM DO UDZIAŁU :)
    http://inszaworld.blogspot.com/2014/09/konkurs-jesienny.html

    OdpowiedzUsuń
  29. Spore denko!

    Nigdy nie udało mi się tak "opustoszyć" pudru. :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ładne denko.
    Nie martw się, poczekamy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ogromniaste denko! Kilka produktów z Avonu znam i lubię :)

    Nominowałyśmy Cię do Liebster blog award: http://kosmetyko-maniaczki.blogspot.com/2014/09/liebster-blog-award-czyli-czego-o-nas.html

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! :)
Czasami jedno pozytywne słowo dodaje skrzydeł gdy już chęci brak...

W wolnej chwili na pewno Was odwiedzę.
Jeżeli blog trafi w moje gusta - dodam do obserwowanych ;)

Pozdrawiam!