sobota, 24 stycznia 2015

Nowości! - zaległe i świeże ;) Avon, Oriflame i inne // Pochwała dla sklepu Farmona :)

Witajcie :)

Dzisiaj tylko i wyłącznie o nowościach jakie trafiały w moje ręce przez kilka miesięcy. Dawno nie robiłam haulu więc troszkę się tego uzbierało... ;)
W poście znajdą się aż dwa zamówienia z Avon plus Oriflame i inne zakupy robione stacjonarnie albo poprzez ręce kogoś.. ;)

 







Na pierwszy rzut pójdą zamówienia z Avon :)

16/2014, 17/2014 i 1/2015

W tej kolejności pokażę Wam co kupiłam dla siebie w poszczególnych katalogach.

- Woda perfumowana Little Gold Dress (50 ml) - 1 zł - za spełnienie warunku w programie dla konsultantek. Perfumka znalazła nową właścicielkę ponieważ mam już jeden egzemplarz tej wody :)

- Lakier Nailwear Pro+ odcień Racy (10 ml) - ok. 9 zł - nie pamiętam dokładnej ceny niestety ale kolor jest cudny, niby wiśnia z bordo ale momentami dostrzegam nawet refleksy fuksji i fioletu. Wytrzymuje ok. 3-4 dni.

- Składana szczotka do włosów - edycja specjalna - ok. 8-9 zł - potrzebowałam podręcznej, mini wersji torebkowej a design tak mi się spodobał, że musiałam ją kupić ;)

- Ochronny balsam do ust z masłem shea i olejkiem migdałowym - ok. 5 zł - dość dobrze chroni usta, wygładza i nawilża. Aplikację trzeba powtarzać co jakieś 2 godz. 

- Preparat do demakijażu oczu z odżywką - ok. 8 zł - ulubiony :) Tyle razy już pisałam o nim...


 
***
 
- Regenerująco - odżywczy krem do twarzy (100 ml) - ok. 6 zł - jeszcze nie używałam

- Lakiery piaskowe Stardust: odcienie - Crystalized Pink i Black Sequins (każdy po 12 ml) - ok. 9 zł - świetne kolory, super krycie jak i wytrzymałość. Seria Stardust udała się Avonowi i to bardzo! :)

- Tonik do twarzy Glistnik i Woda Źródlana (100 ml) - ok. 6 zł - już chyba pojawił się na moim blogu - u mnie produkt sprawdzony i lubiany :)

- Tonik oczyszczający pory Clearskin (100 ml) - była nawet recenzja ;) dawno, dawno temu - teraz troszkę zmieniłam zdanie na jego temat ponieważ jest to najmniej wysuszający tonik od Avon a jednak gojący wszelkie niespodzianki :)

- Nawilżający olejek do włosów Planet Spa (60 ml) - ok. 6 zł - niestety jeszcze go nie używałam - klientka otrzymała go jako gratis za duże zamówienie ;)

- Emulsja z bioaktywnym złotem na noc Anew Ultimate 7S (50 ml) - 1 zł - otrzymałam ją za spełnienie warunków programu dla konsultantek i oddałam klientce z racji bardzo wysokiego zamówienia ;)

- Nawilżający krem do twarzy, rąk i ciała z wyciągiem z rumianku owsa (750 ml) - 0 zł - wymieniłam swoje punkty Payback :D ale i tak powędrował do klientki, która go po prostu uwielbia i jak dowiedziała się, że mam ten krem w świątecznym opakowaniu chciała go koniecznie odkupić ;)
 

 
***
 

- Nawilżający spray ułatwiający rozczesywanie Morela i masło Shea (150 ml) - 7,99 zł - mój ulubiony :) 

- Puder prasowany "Idealna Cera" odcień Fair (10 g) - 15 zł - o nim też już kilka razy pisałam na blogu ;)

- Nawilżający krem pod oczy (15 ml) - 8,99 zł - nie miałam jeszcze nigdy, zobaczymy jak się spisze :)

- Krem do rąk Intensywnie kojący (100 ml) - 4,99 zł - mam tyle kremów, że nie wiem który pierwszy otworzyć :D haha

- Peeling. Maseczka. Krem myjący. (100 ml) - 9,99 zł - świetny, wielofunkcyjny produkt. Uwielbiam! 

- Woda toaletowa Simply Her (50 ml) - 1 zł - za spełnienie warunków programu dla konsultantek ;) Jeszcze nie otwierałam.

i próbki Ultra Sexy Pink, Serum Anew Reversalist i 6 odcieni nowych szminek "Zmysłowa przyjemność".
 

 
*-*-*

 
Teraz czas na zamówienia z Oriflame


- Emulsja do twarzy z olejkiem z drzewa herbacianego Love Nature (50 ml) - ok. 13 zł - zapach bardzo intensywny, ziołowy wręcz apteczny ale działanie ma świetne. Stosuję go gdy zaczynają pojawiać się niespodzianki w większych ilościach i po kilku dniach ładnie wygaja wszelkie zmiany i pomaga redukować wydzielanie sebum. Mizernie nawilża bardziej lekko wysusza ale jest przeznaczony do tłustej cery więc dla posiadaczek owego typu cery te działanie będzie zbawienne ;)

- Żel oczyszczający z olejkiem z drzewa herbacianego Love Nature (150 ml) - ok. 13 zł - miałam go kiedyś, jeszcze w starej szacie graficznej i opisywałam go na blogu. Działanie ma podobne do emulsji - oczyszcza cerę, redukuje niedoskonałości oraz wydzielanie sebum. Lubię go bardzo mimo tego ziołowego zapaszku ;)

- Mydełko Milk & Honey Gold (75 g) - ok. 6 zł - jeszcze go nie używałam, leży w zapasach :D


***

- Krem do rąk Apple & Cinnamon (75 ml) - ok. 6 zł - leży w zapasach ale jeśli pachnie tak samo nieziemsko jak mydełko to zrobię zapas na cały rok! :)

- Mydełko Apple & Cinnamon (75 g) - ok. 4 zł - zapach jest po prostu cudowny! Typowo świąteczny - wyraźnie można wyczuć jabłuszko i cynamon, czasami miałam wrażenie jakbym mydła dłonie szarlotką :D Nie wysusza skóry czyli wielki plus.

- Krem do rąk Milk & Honey Gold (75 ml) - ok. 6 zł - leży w zapasach ;)

- Krem do rąk Love is in the air (75 ml) - dostałam go w gratisie za swoje zamówienie :) Również leży w zapasach :)

- Balsam ochronny do ust z olejkiem z orzechów Makadamia (4,5 g) - ok. 6 zł - dość dobrze nawilża usta, ma słodki smak i zapach. Takie zwyczajne, dobre mazidełko do ust :)

- Bransoletka - ok. 13 zł - (niestety na zdjęciu nie widać jej dobrze :P) a innych zdjęć nie mam... Bransoletka powędrowała do znajomej w ramach prezentu :)

 
***

 

- Oczyszczający tonik Optimals do cery tłustej (200 ml) - czeka w kolejce :)
- Krem na dzień Oxygen Boost do cery tłustej (50 ml) - jak poprzednik ;)
- Żel oczyszczający Optimals do cery tłustej (200 ml) - jak wyżej :)
Cały zestaw kosztował mnie ok. 38 zł
 
 
***

 
Oczywiście gdy odwiedzałam Biedronkę prawie nigdy nie wychodziłam z "pustymi rękami" :D - zawsze coś znalazłam w asortymencie co musiałam kupić :)
 
- Sól do kąpieli BeBeauty Lawenda - nie pamiętam czy miałam tą wersję zapachową ale jeśli któraś z Was ją miała to dajcie znać czy się nie zawiodę i naprawdę poczuję lawendę podczas kąpieli ;)

- Szampon przeciwłupieżowy Fall Fight Garnier - użyłam go dopiero raz więc za dużo o nim powiedzieć nie mogę, no chyba tylko tyle, że nie powiększył łupieżu :P

- Żel do higieny intymnej My Intima AA - ok. 10 zł - czeka w kolejce :)


- Szampon przeciwłupieżowy Care&Go wersja do włosów farbowanych - ok. 5 zł - dobrze domywał włosy, zmniejszał łupież, nawet ładnie pachniał i aż tak bardzo nie plątał włosów. Wrócę kiedyś do niego.

- Kremowy żel pod prysznic Oceania Mleko i Miód (500 ml) - ok. 5 zł - czeka w kolejce ;)

- Zmywacz Lilien (200 ml) - ok. 5 zł - to akurat zakup z Netto. Bardzo dobry zmywacz, nie miał problemu ze zmywaniem nawet piaskowych lakierów. I nawet nie śmierdziochał tak bardzo jak inne zmywacze ;)

- Tonik oczyszczająco-nawilżający Lirene - ok. 8 zł - mój ulubiony! Już kiedyś go opisywałam na blogu :)

- Suchy szampon HairUp - ok. 7-8 zł - tragedia! Zamiast zmniejszyć przetłuszczenie włosów to dodatkowo je pogłębia... Nie robi z włosami nic dobrego... Nawet nie ma porównania do Batiste... OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM!
 
 
***

 
Oglądałam u Was Wasze prezenty i gwiazdkowe i mikołajkowe więc i ja bym się chciała pochwalić :D a co! Oto co dostałam w 2014 roku :)
Prezent od TŻ na Mikołajki :) Żel pod prysznic już zdenkowałam - świetny! Uwielbiam typowy dla kosmetyków Nivea zapach (wiecie o co mi chodzi?) :)
Krem do rąk zrecenzowałam na blogu - również jestem z niego zadowolona :)
Mleczkiem smaruję się obecnie i jest tak nawilżające, że momentami moja skóra nie chce przyjmować więcej :D heh Dezodorant czeka w kolejce a zwykły krem Nivea stosuję na co dzień cała rodzinka :)

A tutaj prezent gwiazdkowy :) Nie powiem od kogo :P ale cieszyłam się jak głupia jak dostałam książkę KatOsu <3 Przymierzałam się do jej zakupu od kilku miesięcy ;)
 
 
***

 
A tutaj już "Dary losu" od Patrycji - Neferetty <3
Kochana jeszcze raz dziękuję Ci, że tyle się nabiegałaś dla mnie :* :)
Jak widać na zdjęciu paczucha była ogromna a ja przy rozpakowywaniu cieszyłam się jak małe dziecko :)


- Kredka do oczu Fioletowa MySecret
- Metaliczny Eyeliner Golden Rose Brąz
- Kredka do brwi Catrice 040 Don't Let Me Brow'n
- Cudowna bransoletka New Yorker
- Cień do powiek Fiolet MySecret
- Kamuflaż korektor Catrice 010 Ivory
- Błyszczyk LipGloss Color Sensation Golden Rose 112
- Podkład L'Oreal True Match Ivory
- Lakiery Cartice: Million Brilliance 05 Plum Fiction, Crushed Crystals 02 PLUMdogMillionaire, 46 Berry Potter & Plumbledore
- Olejek do włosów Silk & Argan Oil
- cała masa próbek :D

 
***

 
Udało mi się załapać na testy Kremu Intensywnego Codzienne Nawilżanie Physiogel Hypoallergenic do skóry suchej i bardzo suchej organizowanych na wizaz.pl :)
 
I teraz kilka słów wytłumaczenia: po co zgłosiłam się do testów jeśli mam cerę mieszaną, tłustą? A dlatego, że w trakcie tej zimy moja cera zwariowała... Od miesiąca odczuwam bardzo silne podrażnienie skóry na twarzy, jest sucha, szorstka i często swędzi jak cholera...
Posiadaczkom cery suchej należy się pokłon ponieważ te swędzenie doprowadza niekiedy do szału! Moje kremy nawilżające po prostu nie dawały sobie rady więc zgłosiłam się do testów. Jestem mega zadowolona, ponieważ problem dzięki Physiogel zniknął na dobre :) Pełną recenzje napiszę wkrótce :)
 
***

 
I na sam koniec moje najświeższe zamówienie ze sklepu Farmona :)
Wykorzystałam dzień darmowej wysyłki (z okazji Dnia Babci) - akcja była przeprowadzana 16 stycznia przez cały dzień. Oto co postanowiłam zamówić dla siebie na wypróbowanie :)


Paczuszka była bardzo dobrze zapakowana - znalazło się nawet ostrzeżenie dla kuriera, że w środku mogą znajdować się szklane przedmioty i by nią nie rzucać :) Pierwszy PLUS :)
 

Wszystko było owinięte folią by w trakcie transportu rzeczy nie obijały się o siebie :) Następny PLUS :)
 


Oprócz podstawowego zamówienia w paczce znalazła się solidna garść próbek :) Takiej ilości nie dodał mi do zamówienia jeszcze żaden sklep więc dla  Farmony trzeci PLUS :) Miło jest dostać coś gratis i móc wypróbować przed ponownymi zakupami :)

Przesyłka przyszła bardzo szybko (2 dni robocze), stan taki jaki widać na zdjęciu czyli rewelacja :) W takim sklepie to aż przyjemnie robić zakupy :)
Dziękuję Farmona za profesjonalne podejście do klienta! Brawo! 

W najbliższym czasie czeka mnie mega testowanie :D

Takim oto sposobem dobrnęliśmy do końca nowości :) Wyszedł mi post gigant ale myślę, że nie zanudziłam Was aż tak bardzo ;)

Pozdrawiam Was i życzę udanego weekendu :)

ps. Jak tam u Was z nowościami? Odpuściłyście w nowym roku czy korzystacie z wszelakich promocji? ;)


53 komentarze:

  1. Sporo tych nowości ;) Miłego testowania

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dużo wspaniałości u Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje kosmetyczne zbiory z ok. 4 miesięcy :D

      Usuń
  3. Spore zamówienia i nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. iile nowości , szaleństwo :) !! Kochana chciała bym Cię prosić o pomoc -o klik w link choies w moim ostatnim poście, będę bardzo wdzięczna :* http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, sporo testów Cię czeka :) Krem z Farmony widziałam ostatnio w Hebe i zastanawiałam się, czy go przypadkiem nie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem od czego od zacząć :D O kremach z Farmony kilka razy czytałam na blogach i zbierały dość dobre opinie dlatego postanowiłam je zamówić :)

      Usuń
  6. wow, sporo Ci ostatnio przybyło. Ja nic nie kupuję i staram się zużywać spore zapasy. mam nadzieję, że luty też będzie bez zakupowego szału mnie ale różnie z tym bywa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety z każdym miesiącem nie potrafię się powstrzymać i kupuję nowe ale usprawiedliwiam się tym, że też dużo denkuję więc to tylko zwykłe uzupełnianie zapasów :D

      Usuń
  7. ależ dużo ciekawych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne produkty, będzie co testować

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie wiedziałam o tym DDD na Farmonie:/
    Ja też ostatnio poczyniłam spore zakupy, więc na razie mówię basta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspominałam o DDD organizowanym przez Farmone na swoim Insta - ja osobiście dowiedziałam się o akcji z emaila :)
      Ja znów coś czuję, że poszaleję przy zamówieniach z Avonu :D

      Usuń
  10. Ile wspaniałości! :) ja w tym roku jakoś odpuściłam zakupy kosmetyczne, czekam na kolekcje wiosenne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero początek roku a i wiosna już nie długo więc będę czekać na pokaz nowości u Ciebie na blogu :)

      Usuń
  11. Uwielbiam mydła z oriflame :) świetne zakupy, widać, że Farmona lubi dawać dużo próbek do zamówień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam hopla na punkcie mydełek z Ori :) Pachną cudownie!

      Usuń
  12. Krem Dermacos kupiłam kiedyś chyba w Hebe - jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że jednak dokonałam właściwego wyboru przy zamówieniu :)

      Usuń
  13. Wooooow, nowości z Avonu genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sporo nowości :) Miłych testów :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Trochę tego Ci się nazbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O mamo, ile nowości, super ;) Miłego testowania.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kuurczę - kiedy Ty to wszystko przetestujesz? :D
    Cóż...pewnie nie będzie niczego przyjemniejszego niż denkowanie tylu wspaniałości :)
    Zauważyłam parę rzeczy dla mnie - np. zaciekawiłam tym preparatem do demakijażu oczu. Obecnie raczej ich nie maluję, bo jeszcze jestem w trakcie kuracji odżywką L4L i nie zamęczam ich codziennym tuszowaniem, ale jak do tego wrócę to chciałabym mieć do tych oczu coś dobrego...Bo wrażliwe są, że hej :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście pamiętam jakie produkty kupiłam najpierw więc będę testować według kolejności :) Nawet mam listę spisaną które wyciągać z pudeł jako pierwsze :D
      Preparat do demakijażu oczu bardzo polecam Ci - nie podrażnia choć oczy muszą się do niego przyzwyczaić i kilka pierwszych aplikacji może zaowocować lekkim szczypaniem ;) Ja używam go od ok. 2 lat non stop i nie wyobrażam sobie używać na stałe innego kosmetyku do demakijażu oczu - ładnie zmywa, nie podrażnia i dodatkowo nawilża i odżywia skórę wokół oczu jak i rzęsy :)

      Usuń
  18. Bardzo fajne u Ciebie nowości ;) tego żelu AA intymnego jeszcze w sklepie nie widziałam.
    Ciekawi mnie zapach Oriflame jabłko i cynamon ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel jest dostępny w Biedronce - u mnie już kilka ładnych miesięcy :) Zazwyczaj stoi przy żelach z Intimei.
      A zapach mydełka przypomina mi troszkę szarlotkę :)

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Łooo,ile tego! :) Na brak kremów do rąk chyba nie narzekasz? :) Zazdroszczę, mam jopla na punkcie kremowania dłoni. Jutro uderzam na drogerie, więc poszukam linerka :))) tyyyle cudowności tam masz:) i czekam na recenzję kremów farmony do cery tłustej i mieszanej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby Cię nie skłamać kochana to mam ok. 10 kremów do rąk... :D lekka przesada... ale co tam... zużyją się... kiedyś :D
      Nie mogę się doczekać na wieści czy uda Ci się zdobyć linerka w promocyjnej cenie :))) Recenzje oczywiście pojawią się :) Tylko nie wiem jeszcze kiedy :)

      Usuń
  21. Suchy szampon z biedronki to najgorszy egzemplarz jaki miałam.... wolę już isana, ale najlepsze dla mnie o tak są szampony batiste. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suchy szampon z Biedronki to chyba najgorszy bubel jakiekolwiek dano było mi używać :( :/

      Usuń
  22. O kurka ile wspaniałości :) Kupiłam cholewa ten szampon z Biedry, aż się boję teraz go użyć pierwszy raz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ten suchy szampon stoi na półce nie używany już ok. 4 miesięcy... :/
      Zastosowałam go tylko dwa razy i powiedziałam sobie, że nigdy więcej tego dziada nie użyję :(

      Usuń
  23. ileż wspaniałości ;) miłego testowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sporo nowości ;) Miłego testowania :D

    OdpowiedzUsuń
  25. świetne zakupy :-) kilka kosmetyków katalogowych wpadło mi w oczy, szczególnie ten żel z zieloną herbatą Oriflame :-)
    ja też bardzo lubię zakupy w sklepie Farmony, świetnie pakują i zawsze dorzucą próbki, które są dobrane mniej więcej pod zamówienie - za to ogromny plus :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj tak, Farmona rozpieszcza próbkami, byłam w szoku jak ich tyle dostałam ;) To mleczko avonowe do demakijażu zawsze okrutnie mnie podrażniało ;( jabłko-cynamon - zapach dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja miałam lawendową sól do kąpieli kąpieli Bebeauty, zapach jak dla mnie jest nawet całkiem lawendowy, w każdym razie bardzo ten produkt lubie i zawsze do niego wracam:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Tyyyle nowości! Ciekawy ten tonik Oriflame, już dawno nie miałam ich kosmetyków, a Little Gold Dress bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! :)
Czasami jedno pozytywne słowo dodaje skrzydeł gdy już chęci brak...

W wolnej chwili na pewno Was odwiedzę.
Jeżeli blog trafi w moje gusta - dodam do obserwowanych ;)

Pozdrawiam!