środa, 15 kwietnia 2015

Szampon upiększający Nutri-Gloss Cristal L'Oreal Elseve - Perła + Mikrokryształy

Witam kochani! :)

Dzisiaj z racji czekania na kurierów, mam mnóstwo czasu i siedzę jak za karę w domu... a pogoda taka piękna :( Jedną paczkę właśnie odebrałam - niestety nie dla mnie, ale nie byłabym sobą, gdybym również czegoś nie zamówiła. Niecierpliwie czekam na cztery pary legginsów:D W jeansach coraz goręcej więc trzeba zacząć kompletować lżejszą garderobę :)

Przejdźmy do rzeczy. Tym razem przygotowałam dla Was recenzje szamponu, który od kilku tygodni namiętnie używam. Jaka jest moja szczegółowa opinia o nim dowiecie się w dalszej części posta :)




Szampon wpadł w moje ręce tylko i wyłącznie przez to, że jestem jak sroka :D
Moja uwagę przykuło urocze, a zarazem eleganckie opakowanie oraz miliony mieniących się drobinek. Wypatrzyłam go z końca alejki i dosłownie biegłam w jego kierunku by sprawdzić cóż tak intensywnie daje mi blaskiem po gałkach ocznych. Nawet za bardzo nie czytałam do jakich jest włosów itd, po prostu spodobał mi się i musiałam go mieć, koniec, kropka. 

Szampon kupiłam w Biedronce za ok. 11 zł (wybaczcie, ale nawet ceny nie pamiętam, nie miała ona dla mnie dużego znaczenia gdy go kupowałam... jak któraś z Was również jest taką sroką jak ja to proszę o przybicie piątki :)).
Pojemność to 400 ml - jest aż za bardzo wydajny! Używam go już ponad miesiąc i ciągle mam ok. pół buteleczki.


Zamkniecie typu "klik", nic się z nim złego nie dzieje, do tej pory mi się nie urwało, więc opakowanie oceniam jako solidne. 
Bardzo łatwo wydobyć produkt z buteleczki - gdy już prawie będę go denkować po prostu obrócę go do góry nogami i mam pewność, że zużyje go do zera bo bardzo łatwo wychodzi przez dozownik. 





Opis ze strony producenta: 



"Wybierz Szampon Upiększający Elsève Nutri-Gloss Cristal do włosów długich, pozbawionych blasku, normalnych lub cienkich. Sekret lekkości i kryształowego blasku.

Potwierdzone rezultaty.



Kryształowy blask.
Aksamity dotyk.
Przezroczysta, żelowa konsystencja.


Odżywienie bez obciążenia.

Lekka formułą bez zawartości silikonu, wzbogacona proteinami, zapewnia włóknom włosa zrównoważone odżywienie, nie obciążając ich i nie pozostawiając na włosach osadu. Włosy stają się miękkie, jedwabiste w dotyku i lekkie jak piórko.



Kryształowy blask.



Formuła wzbogacona perłą* i mikrokryształami to prawdziwy koncentrat blasku. Wygładzona powierzchnia włosów wychwytuje i odbija promienie światła, co daje efekt wyjątkowego, kryształowego połysku na całej długości włosów.
* pochodna perły."



Moja opinia: 

Konsystencja: żelowa, ale lejąca, rzadka.

Kolor: przeźroczysty z różowo - srebrnymi drobinkami, które mienią się w słońcu i sztucznym oświetleniu. Niestety ten efekt nie pojawia się na włosach.

Zapach: kwiatowo - owocowy, przez pewien czas utrzymuje się na włosach.

Działanie: dobrze oczyszcza włosy z wszelkich zanieczyszczeń. Bardzo dobrze pieni się i tak samo łatwo wypłukuje. Po umyciu włosy stają się bardzo miękkie, sypkie i delikatnie lśniące (myślę, że użycie również innych produktów  tej serii wraz z szamponem trochę podbiłoby efekt blasku). Zdecydowanie łatwiej mogę je rozczesać. Nie obciąża kosmyków w żaden sposób, wręcz przeciwnie, nabierają lekkości i układanie fryzury idzie zdecydowanie lepiej ;) Nie podrażnił skóry głowy ani nie wywołał u mnie łupieżu. Jego zapach bardzo umila mycie włosów oraz pozostaje na nich przez kilka godzin. 

Cena: ok. 10-15 zł - w zależności od sklepu.

Dostępność: Ja swój egzemplarz kupiłam w Biedronce ale znajdziecie go zapewne również w drogeriach Rossmann, Natura, Hebe itp. 

Ocena: 9/10

Odejmuje mu jeden punkt za skład, ponieważ nie należy do najlepszych, choć również nie jest jakiś tragiczny. Dla wyczulonych na składniki może to być jednak problem.


Miałyście może styczność z tą serią? Mnie osobiście L'Oreal bardzo pozytywnie zaskoczył i myślę, że od teraz będę częściej kupować produkty tej marki do pielęgnacji włosów. 

Pozdrawiam :)





23 komentarze:

  1. Miałam i bardzo go lubiłam , moją uwagę przykuły pięknie mieniące się drobinki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wlasnie mi przypomnialas ze w zeszle lato mialam te serie :szampon i odzywke i oba dobrze sie u mnie spisywaly a migoczacy w sloncu szampon przyciagal moj wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie się niestety nie sprawdził :/ nie mogę po nim w ogóle rozczesać włosów:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam go jeszcze. Może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miałam ten szampon, bo muszę Ci przybić piątkę, kupiłam z tego samego powodu- błyszczenia i różowego koloru. Pamiętam, że nie był zły, ale też bez rewelacji, ale jak już pewnie wiesz ja mam bardzo wymagające włosy, może dlatego ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Był czas, że namiętnie go używałam. Później przestałam, w sumie nie wiem dlaczego. Pewnie do niego wrócę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajny! Też bym kupiła, ze względu na te połyskujące drobiny, sroka jestem :) A tak na serio, to produkty Elsève moim włosom służą, a tego upiększacza jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kobiety są jak sroczki. Ja zresztą też :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie to taki średniaczek ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tego szamponu...ale rozumiem...tez kuszą mnie rozne drobiazgi - albo błyszczące albo słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już dawno nie miałam nic z Elseve-mnie bardziej kusi ta seria z upiększającymi olejkami:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne są te drobinki w tym szamponie :) używalam go raz będąc u mamy, i tak swędziła mnie po nim głowa, że myślałam, że się zadrapię ;) wrażliwcy niech uważają ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam ale chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już dawno nie miałam szamponu z L'oreala.

    OdpowiedzUsuń
  15. to ulubiony szampon mojej przyjaciółki, sama chciałam go ostatnio kupić, ale został wykupiony :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go jakiś czas temu i również byłam zadowolona :-) W duecie z odżywką bardzo ładnie rozświetlał moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nic dziwnego, że wpadł Ci w oko, bo te drobinki są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam czarną wersję tego szamponu i również byłam zadowolona ;]

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! :)
Czasami jedno pozytywne słowo dodaje skrzydeł gdy już chęci brak...

W wolnej chwili na pewno Was odwiedzę.
Jeżeli blog trafi w moje gusta - dodam do obserwowanych ;)

Pozdrawiam!