Zużycia czerwiec '14

Witam Was serdecznie!
Po ostatniej ciszy wracam dzisiaj z denkiem czerwcowym - jest tego o wiele mniej niż w zeszłych miesiącach ;)
Z jednej strony to dobrze bo mniej do opisywania :P a z drugiej wiem, że trochę podupadłam z żuciem kosmetyków i czasami przez cały dzień nawet ich nie tykam :(

Druga sprawa: chce już zapowiedzieć rozdanko u mnie - widzę, że liczba obserwujących zbliża się do okrągłej 100 więc trzeba jakoś uczcić ten fakt :)

Przy okazji chciałabym Wam serdecznie podziękować, że jesteście, czytacie moje "wypocinki" i chcecie czynnie uczestniczyć w życiu mojego bloga :* :)
Dzięki temu wiem, że jest sens by tutaj codziennie zaglądać :)

Wracając do rozdania tym razem nie ujawnię zawartości paczuszki - podam Wam tylko ilość rzeczy, które się w niej znajdą ;)
Ale póki co ciiiichosza... czekamy na 100 obserwatora :)


Czas na zużycia:



-----------------------

 1. Płyny do kąpieli - Avon - 500 ml - Romantyczna róża i Zielone jabłuszko

Moje ulubione płyny do kąpieli. Są wydajne, bardzo ładnie się pienią (czasem trzeba uważać by nie wlać do wanny za dużej ilości bo potrafi się zrobic gigantyczna piana ;). Dodatkowo pięknie pachną - zapach utrzymuje się cały czas podczas kąpieli.

Ocena: 10/10
Czy kupię?: TAK!


-----------------------

2. Kremowy żel pod prysznic Olejek Arganowy - Joanna - 500 ml - bardzo wydajny, dobrze oczyszczał, nie wysuszał skóry ale zapach miał niestety dziwny... Nie potrafię go opisać ale mnie osobiście nie zbyt się spodobał.

Ocena: 7/10
NIE!



-----------------------

3. Szampon ochronno-wzmacniający - Avon - 400 ml - wspominałam o nim TUTAJ. Minus za SLS w składzie :(

Ocena: 8/10
NIE WIEM - MOŻE



-----------------------

4. Owocowe mleczko do ciała Granat i Mango - Avon - 200 ml - również wspominałam o nim TUTAJ.

Ocena: 5/10
NIE!


-----------------------

5. Łagodny żel do higieny intymnej - Avon - 250 ml -

Jak działa:• z wyciągiem z kory dębu o działaniu przeciwzapalnym
• z proteinami roślinnymi neutralizującymi nieprzyjemny zapach
• delikatnie perfumowany.

Żel bardzo dobrze się pieni, nie uczulił mnie. Przyjemnie odświeża ale chyba znalazłam mu zastępcę również z Avonu.
Mimo, że jest perfumowany ja tam żadnego zapachu nie wyczuwałam...

Ocena: 8/10
NIE WIEM - MOŻE



-----------------------


6. Odświeżający tonik witaminowy - Garnier Essentials - 200 ml - urzekł mnie tak samo jak krem z tej serii. Bardzo dobrze odświeżał, oczyszczał cerę z zanieczyszczeń i łagodził podrażnienia. Nie pozostawiał po sobie żadnej wyczuwalnej warstwy. Jak najbardziej udany produkt :)

Ocena: 10/10
TAK!

7. Odświeżająco-nawilżający tonik do twarzy Dzika Róża i Aloes - Avon - 100 ml - recenzja TUTAJ.

Ocena: 7/10
NIE!


-----------------------



8. Preparat do demakijażu oczu z odżywką - Avon - 150 ml - mój ulubieniec! Juz nie raz mogłyście go zobaczyć na moim blogu :)

Ocena: 10/10
TAK!


-----------------------


9. Zmywacz do paznokci z olejem kokosowym i gliceryną - BeBeauty - chyba nie ma osoby, która choć raz by go nie używała. Całkiem przyzwoity zmywacz... tylko te tandetne opakowanie doprowadzało mnie do szału i przez to nie kupię go nigdy więcej:/

Ocena: 7/10
NIE!



-----------------------



10. Krem na noc - Kuracja dotleniająca - Soraya - 50 ml - recenzja TUTAJ

Ocena: 9/10
TAK!

-----------------------

11. Tusz do rzęs Super Full - Avon - niestety nie przypadł mi do gustu i zużywałam go wieki... Malowałam nim tylko dolne rzęsy bo z górnymi robił mi pajęcze nóżki. Strasznie sklejał, nie rozczesywał rzęs i po kilku godzinach osypywał się... Bubel według mnie. Szczoteczka silikonowa.

Ocena: 3/10
NIE!

12. Tusz do rzęs Luxe - Avon - bardzo przyjemnie mi się go używało. Pieknie wydłużał, lekko pogrubiał i rozdzielał rzęsy. Mega mocna czerń. Nie zauważyłam żadnych niespodzianek nawet po 12 godzinach. Klasyczna szczoteczka bardzo mi ułatwiała malowanie rzęs.

Ocena: 9/10
TAK!

13. Tusz do rzęs Mega Effect - Avon - rozczarowanie roku i to nie samym tuszem ale totalnie tandetnym opakowaniem! Uwierzcie mi, że szlag mnie trafił gdy po 1,5 miesiąca leżakowania tuszu w szufladzie (używałam innych dlatego tusz leżał) gdy chciałam wreszcie użyć tuszu okazało się, że szczoteczka została na wieki wieków w środku opakowania a rączka zwyczajnie odpadła i za chiny ludowe nie dało rady już wydobyć części "malującej"... Po około godzinnej walce udało mi się pęsetą wyciągnąć szczoteczkę i tusz nie był zaschnięty więc to nie wina czasu! Niestety musiałam wyrzucić tusz bo przecież nie będę codziennie walczyć godzinę by pomalować sobie rzęsy... :/ Szczęka mi opadła drogi Avonie bo pierwszy raz rozleciało mi się w rekach opakowanie Waszego produktu! Nie zdążyłam nawet pomalować się nim ani razu! Tutaj zawiodłam się na całej linii... i na bank nie wrócę do tego tuszu... zdecydowanie wolę klasyczne opakowania, które mi się nie rozlecą w rękach...

Ocena: 0/10
NIE!




( u góry: szczoteczka Super Full)


(szczoteczka Luxe)







A tutaj widok na Mega Effects w jaki sposób odpadła górna część od dolnej...

Brak słów :/

-----------------------

14. Odżywczy krem do rąk z olejkiem z migdałów - Oriflame - 100 ml - szybko się wchłaniał, bardzo ładnie nawilżał i wygładzał dłonie, nie zostawiał tłustej warstwy. Przyjemny zapach.

Ocena: 9/10
TAK!


-----------------------

15. Krem CC - Avon - 30 ml - Nude - nie, nie i jeszcze raz nie... mizernie zmatowił cerę, warzył się na twarzy, zjeżdżał po 2 godzinach... dodatkowo ciemniał na skórze co w efekcie dawało mi totalny efekt maski... Bubel.

Ocena: 2/10
NIE!


-----------------------

16. Puder Soft Compact Powder - Natural Look - Manhattan - bardzo ładnie matowił cerę na wiele godzin, wygładzał zaraz po aplikacji i był mega lekki. Nie pozostawiał po sobie praktycznie żadnej zauważalnej warstwy ale potrafił ukryć niedoskonałości.

Ocena: 10/10
TAK!





 Mam nadzieję, że dobrnęliście do końca :)
Ja uciekam pozaglądać co u Was nowego :)

I przypominam, że jak stuknie 100 obserwatorów ogłoszę rozdanie :D

Miłego dnia kochani! :)





Komentarze

  1. Miałam kiedyś płyn do kąpieli zielone jabłuszko, miał fajny zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te płyny ogólnie mają przyjemne zapaszki :)

      Usuń
  2. spota gromadka i ile tuszy :) z tego zestawu jedynie po płyny do kąpieli kiedyś sięgałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak tuszy mi w tym miesiącu poszło dość sporo :P Płyny są dość dobre :)

      Usuń
  3. gratuluję denka, ja bardzo lubię tusze z serii super shock z avonu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również najbardziej lubię Super Shocki :)

      Usuń
  4. Całkiem spore denko, biorąc pod uwagę kolorówkę :)
    Zmywaczy w takim opakowaniu również nie kupię.. tragedia.
    Dołączyłam do grona obserwatorów i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmywacze w tego typu opakowaniach to istna masakra - musi stać tylko pionowo - niech przypadkiem się przewróci a pół zmywacza się wylewa i przy tym smród w pokoju na kilka dni :/
      Już zaglądnęłam i również dołączyłam do grona obserwatorów :)

      Usuń
  5. Niczego z tych kosmetyków w sumie nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że opisałaś krem CC od Avonu, bo zastanawiałam się nad nim, a cena w obecnym katalogu jest całkiem przyjemna. Dzięki Tobie zaoszczędziłam sobie nerwów i pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze proponuję swoim klientkom zamówienie kilku próbek bo sama wiem, że Avon ma niestety takie buble w ofercie :( Od siebie nie polecę go nikomu - szczególnie jeśli ma cerę mieszaną (ja mam taką) - na tym typie cery w ogóle się nie sprawdza... :(

      Usuń
  7. Miałam ten dziwaczny tusz z Avonu i okazał się być mega bublem :D Jeśli chodzi o zmywacze to lubię taką formę aplikacji :) Ale ostatnio przypadkiem kupiłam zmywacz w 'Kerfurze' i pobił na głowę Biedronkowy, Lidlowy i Rossmanowską Isanę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusz sam w sobie podobno nie jest zły - no ja niestety nie zdążyłam się pomalować nim ani razu więc się nie wypowiem jak wygląda na rzęsach...
      Szkoda, że nie mam Kerfura blisko bo na bank poleciałabym i sprawdziła :)

      Usuń
  8. O matko :o i ty mówisz, że to jest małe denko ?
    Co do płynów do kąpieli, to są świetne i te zapachy <3 żałuje, że w nowym mieszkaniu nie mam wanny ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie małe ale mniejsze niż zazwyczaj :D
      Co do płynów są genialne i chyba nie zamieniałabym się na możliwość prysznica... wanna to jednak wanna :D

      Usuń
  9. Płyny do kąpieli z Avonu są mi dobrze znane, kiedyś często je zamawiałam ;) Pięknie pachną i fajnie się pienią :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne zużycia, sporo tego! :) ja niestety muszę się nieco bardziej zmobilizować bo bardzo rzadko docieram do "denka". otwieram wszystko co się da niestety na raz :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Niezłe denko. Moje jest już prawie gotowe ale nie ma pogody do zrobienia zdjęć :(.

    OdpowiedzUsuń
  12. Spore denko :) Z Twoich zużyć mam obecnie zmywacz BB i pompka na szczęście nie sprawia problemów. Co do tuszu Avon Mega Effect- opakowanie rzeczywiście okropne, ale podoba mi się efekt, jaki daje.
    Też organizuję rozdanie z okazji 100 Obserwatorów. Jeszcze brakuje pięciu osóbek.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie ten tusz do rzęs Luxe z Avonu się nie sprawdził:/

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam ten puder! ;p obserwuję

    Zajrzyj do mnie, przerabiam ubrania. DIY ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Płyny do kąpieli kiedyś używałam i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobrze Ci poszło :) Używałam kiedyś tego witaminowego toniku Garniera i też bardzo go lubiłam, pewnie jeszcze do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten kremik Soraya mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przecież to całkiem spore denko!

    OdpowiedzUsuń
  19. garniera używałam z tej serii mleczko ;) i było chyba ok.. ;) a z avonu i oriflame nigdy nic nie zamawiałam, raz czy 2 w życiu dostałam coś w prezencie z ich produktów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam ochotę na ten dziwny tusz z Avon ale widzę dobrze zrobiłam nie kupując go :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie radzę kupować bo nawet przy regularnym używaniu rączka może nie wytrzymać i któregoś pięknego dnia otworzymy tusz i już go nie użyjemy...

      Usuń
  21. Przykro, że tak Ci się tusz rozsypał :( niedopuszczalne! :( a zmywacz biedronkowy też Ci przeciekał, przez co wszędzie niuchało zmywaczem? Ja go bardzo lubię, ale zawsze mi wyciekał... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmywacz z Biedronki niestety musi stać tylko i wyłącznie pionowo... Jeśli się przewróci wypływa pół opakowania i całe pomieszczenie śmierdziucha zmywaczem :/
      Lubię go za działanie ale ta pompka jet tragiczna...

      Usuń
  22. Ja mam teraz tonik Garnier ale niebieski:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Z tym tuszem to jedno wielkie nieporozumienie... byłam w szoku jak to zobaczyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również byłam w szoku gdy tusz mi rozpadł się w rękach... ;D

      Usuń
  24. Hej, piękna! W końcu się doczekałam wpisu! Faktycznie, coś małe zużycie - jak na Twoje możliwości ;)
    Sytuacja z tuszem, masakra! :(
    aaa i jedno TAK jest na czerwono zamiast zielono :D :* :*
    buziam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje, że zwróciłaś mi uwagę ;) Twoje sokole oko nie przegapi niczego :D
      Zmotywowałam się i w końcu nowy post powstał ;)
      Buśka! :*

      Usuń
  25. Przez bardzo długi czas używałam tego zmywacza z Biedronki, ale od jakiś 5 buteleczek korzystam z tego z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam płyny do kąpieli z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Spore denko, gratuluję zużyć.
    Z tym tuszem to faktycznie nieprzyjemna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam tą kurację z Soraya, ale w przeciwieństwie do Ciebie nie byłam z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  29. Widzę dużo Avonu, ja nie przepadam :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Też mam ten płyn Romantic rose, jeszcze nie używałam, ale mam nadzieję, że także będę z niego zadowolona :) Spore to denko!

    OdpowiedzUsuń
  31. ja mleczka do demakijażu z Avonu nie cierpię :P a zmywacz jest OK tylko ta pompka mnie wkurza :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! :)
Czasami jedno pozytywne słowo dodaje skrzydeł gdy już chęci brak...

W wolnej chwili na pewno Was odwiedzę.
Jeżeli blog trafi w moje gusta - dodam do obserwowanych ;)

Pozdrawiam!